Oddaję Ci Panie...

Panie, oddaję Ci moją przeszłość,

ponieważ Ty się o nią upominasz.

Oddaję Ci ją wraz ze wspomnieniami,

które butwieją w moich jaskiniach.

Czy to prawda, że odzyskujesz wszelkie straty,

nawet te, które noszą nazwę grzechów?

Dla Ciebie, podobno nic nie jest stracone,

pod warunkiem, że to się Tobie powierzy,

a Ty przywracasz życie temu, co umarło.

Otwórz więc moje serce i moje dwie ściśnięte dłonie –

nawet, jeśli są brudne – i weź wszystko.

Oddaję Tobie nawet to, czego nie chcę oddać…

 

M.Quoist